Jak nieubłaganie płynie czas.
Nie pamiętam, czy powiedziałam,
Że Twojej siły bardzo mi brak.
Bezpieczne noce i dnie.
Czas, który chętnie przeznaczyłaś,
Zmęczona też – wysłuchałaś mnie.
Choć tamte lata trudne były.
Niczym latarnia drogę wskazałaś,
Bym szlaku nigdy nie zgubiła.
Nie walczę ze światem, co mnie zwodzi.
Nawet winnym wybaczyłam,
By sen spokojny nas pogodził.
Bo przecież zawsze pomagałaś.
Wiesz, co chcę Ci napisać,
Choć listu tego nie dostałaś.