Dla Piotra, chłopaka z jednej bramy, którego gitara, rozkręca imprezę.
Może Piotr coś nam zanuci,
Zaśpiewa stare szlagiery,
Znów wena do mnie powróci,
Ukłon dla niego szczery.
Zaśpiewa stare szlagiery,
Znów wena do mnie powróci,
Ukłon dla niego szczery.
Chłopak to "z jednej bramy,"
Choć nieraz śpiewa solo,
Gitarę zawsze z sobą nosi,
I wtedy jest nam wesoło.
Choć nieraz śpiewa solo,
Gitarę zawsze z sobą nosi,
I wtedy jest nam wesoło.
Czy wiersze pisze – nie wiem,
Z Ars poeticą bywa,
A swoim mocnym głosem,
Całą publikę porywa!
Z Ars poeticą bywa,
A swoim mocnym głosem,
Całą publikę porywa!
A kiedy skończy swą pieśń,
To brawa lecą do nieba,
Chcemy mu toast dziś wznieść,
Bo więcej nam nie potrzeba!
To brawa lecą do nieba,
Chcemy mu toast dziś wznieść,
Bo więcej nam nie potrzeba!
Więc zaśpiewajmy razem,
Niechaj melodia nam gra,
Bo z takim kompanem
Zabawa do rana trwa!
Niechaj melodia nam gra,
Bo z takim kompanem
Zabawa do rana trwa!