Szukaj na tym blogu

14/04/26

Dla Marka Melodia katarynki


Dawno temu kataryniarz 

Na swym instrumencie grał,

Opowiadał o dziewczynie,

Której pierścionek kiedyś dał.


Śpiewał smutno o miłości,

Co niespełniona serce rwie.

Ale także o zazdrości –

Zefir też kochał się w niej.


Wraz z obrączką i obietnicą,

Chciał jej darować cały świat.

Lecz to wietrzyk wziął wszystko,

Bo jej serce uśmiechem skradł.


Rozbawiona, roztańczona,

Gdy wiatr jej kwiaty z włosów rwał,

A stary kataryniarz,

Z ponurą miną do tańca grał.


Nikt już dzisiaj nie pamięta,

Ona z wietrzykiem poszła w świat.

Pękło serce katarynki,

Melodię niesie po polach wiatr.










Brak komentarzy: