W świecie, który pędzi i goni,
Gdzie tak bardzo czasu brakuje,
Słonko moje, najdroższe na świecie,
Przytulankę w prezencie ci kupuję.
Niech zawsze jest przy Tobie,
Zwłaszcza gdy mama bywa zajęta.
Niech do snu cię tuli i głaszcze,
O spokoju ducha pamięta.
Wszystkie strachy odgoni daleko
Ta maskotka – podarek kochany.
Wszak to ona przy boku trwała,
Gdy lęk w sercu był nieproszony.
Czasem bywa to lalka szmacianka,
Z pięknymi, długimi włosami,
Co za rączkę prowadzi zawsze,
Gdy się biegnie szybko do mamy.
Innym razem to szary misio,
Co mruczy cicho do ucha,
Wszystkie łzy potrafi ocierać,
Gdy świat wcale nie chce słuchać.
Lalki Barbie, Ken czy Superman –
Wszystkie mają ten cel jedyny:
By oszczędzić dziecku cierpienia
I rozchmurzyć smutne miny.
W noc bezsenną niech tulą ciebie.
Gdy lekarstwo gorzko smakuje.
Lub z humorem język pokazać,
Gdy lekarz się dopytuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz