Letnia miłość narodziła się wiosną
Rozbudzona po mroźnej zimie
Wraz z kwitnącą magnolią zachwyca
Bo kto uczucie zrozumie.
Co zasiane z dniem każdym dojrzewa.
I noce są takie radosne.
Muzyk nocy piosenkę już śpiewa
Pożegnaliśmy delikatną wiosnę.
Słonko pieści promieni dotykiem
Zsuwa z ramion suknię kwitnącą
Gdy na spacer idziesz radośnie
Wietrzyk muska skórę gorącą.
Strumień szmerze i mruczy do ucha,
Obiecuje ci trochę wytchnienia.
Letnia miłość jak ogień wybucha
Spala wszystko co jest do spalenia
Jednak czasem Zefir niecnota
Co rozganiał chmury po niebie
Zabiegany nie dostrzegł uczucia
Tej miłości co wiąże jak węzeł.
Letnia miłość jak owoc dojrzała.
Czas zahartował uczucie.
Pomyśl i odpowieedz kochany,
Czy pójdziemy razem przez życie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz