Dla Piotra, chłopaka z jednej bramy, którego gitara, rozkręca imprezę.
Zaśpiewa stare szlagiery,
Znów wena do mnie powróci,
Ukłon dla niego szczery.
Choć nieraz śpiewa solo,
Gitarę zawsze z sobą nosi,
I wtedy jest nam wesoło.
Z Ars poeticą bywa,
A swoim mocnym głosem,
Całą publikę porywa!
To brawa lecą do nieba,
Chcemy mu toast dziś wznieść,
Bo więcej nam nie potrzeba!
Niechaj melodia nam gra,
Bo z takim kompanem
Zabawa do rana trwa!