Szukaj na tym blogu

26/03/26

dla Marka Chata Kataryniarza

Do Karłowa chętnie wracam,

Tu ludzie są otwarci na życie.

Dwa zdania i znika blokada,

Śmieję się – sami widzicie.


Kataryniarz siedzi w fotelu.

Spogląda na górę i las.

Tam w dali jest Szczeliniec,

Tu wolniej płynie czas.


Dźwięczą struny gitary,

Gdzieś rozsypał się wers.

To takie czary mary

I piosenka już jest.


Duch Gór pokochał Emmę,

Skarby jej ofiarował.

Lecz ona go nie kochała,

Uciekła, okrutnie oszukała.


Dziś w szczelinach góry,

Wiatr legendę niesie.

O potężnym Liczyrzepie

I kamieniach w lesie.


 





Brak komentarzy: