Dziś w liście do Ciebie piszę,
Jak nieubłaganie płynie czas.
Nie pamiętam, czy powiedziałam,
Że Twojej siły bardzo mi brak.
Jak nieubłaganie płynie czas.
Nie pamiętam, czy powiedziałam,
Że Twojej siły bardzo mi brak.
Mama – to zawsze znaczyło
Bezpieczne noce i dnie.
Czas, który chętnie przeznaczyłaś,
Zmęczona też – wysłuchałaś mnie.
Bezpieczne noce i dnie.
Czas, który chętnie przeznaczyłaś,
Zmęczona też – wysłuchałaś mnie.
Ciepłe wspomnienia zostały,
Choć tamte lata trudne były.
Niczym latarnia drogę wskazałaś,
Bym szlaku nigdy nie zgubiła.
Choć tamte lata trudne były.
Niczym latarnia drogę wskazałaś,
Bym szlaku nigdy nie zgubiła.
Już się nie miotam, nie szaleję,
Nie walczę ze światem, co mnie zwodzi.
Nawet winnym wybaczyłam,
By sen spokojny nas pogodził.
Nie walczę ze światem, co mnie zwodzi.
Nawet winnym wybaczyłam,
By sen spokojny nas pogodził.
Tak wiele jeszcze rzec bym chciała,
Bo przecież zawsze pomagałaś.
Wiesz, co chcę Ci napisać,
Choć listu tego nie dostałaś.
Bo przecież zawsze pomagałaś.
Wiesz, co chcę Ci napisać,
Choć listu tego nie dostałaś.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz