Szukaj na tym blogu

29/03/26

Gdy będzie źle

Usłyszałam słowa tej piosenki,

i serce do gardła skoczyło.

Pamiętam przy pożegnaniu 

kiedyś tak do mnie mówiłeś.


 Czasem gdy świat się walił,

 i drogę we mgle gubiłam.

Stawałam , wołałam cię.

W pomoc twoją wierzyłam.


Minęło wiele lat ,

nawet nie liczę ile. 

Powoli idę poprzez świat

zbierając dobre chwile.


Coraz rzadziej cię szukam 

dziś radzę sobie sama.

Wciąż myślę, że usłyszysz mnie

gdy znowu będzie bardzo źle .


26/03/26

dla Marka Chata Kataryniarza

Do Karłowa chętnie wracam,

Tu ludzie są otwarci na życie.

Dwa zdania i znika blokada,

Śmieję się – sami widzicie.


Kataryniarz siedzi w fotelu.

Spogląda na górę i las.

Tam w dali jest Szczeliniec,

Tu wolniej płynie czas.


Dźwięczą struny gitary,

Gdzieś rozsypał się wers.

To takie czary mary

I piosenka już jest.


Duch Gór pokochał Emmę,

Skarby jej ofiarował.

Lecz ona go nie kochała,

Uciekła, okrutnie oszukała.


Dziś w szczelinach góry,

Wiatr legendę niesie.

O potężnym Liczyrzepie

I kamieniach w lesie.


 





20/03/26

Wiosno

 Ostatnie podmuchy zimy,

Marzanna tron swój oddaje.

Wszyscy czekamy na wiosnę,

Zima niech płynie w zamorskie kraje.


Słońce jest coraz wyżej 

Skowronek od rana śpiewa

Wierzby okryły bazie, 

Więcej jest pąków na drzewach.


Szarość nabiera kolorów,

Zieleń rozgaszcza się w koło

Zawilce, Krokusy, Pierwiosnki 

Łąka rozkwita wesoło.


17/02/26

Inny wymiar

 

w gwiazdy spoglądam

do bram Utopii 

wyruszam


drogę  wyznacza blask 

wygasłych słońc 

spadających złudzeń

spopielałych nadziei 


czarna dziura pochłania 

śmiech 


ewakuacja 


szukam przyszłości 

i ukojenia 







Poezja i kobieta

 

Poezja  i kobieta


Kobieta jest poezją zdawać by się mogło. 

Zwłaszcza gdy dba o rodzinę i przeciera okno.

W każdym wieku jest poezji  dziełem

Trzpiotką, modelką, figlarną istotką, no i  przyjacielem.


Od dnia, gdy się urodzi wdzięki  swe  roztacza.

Roześmiana pokazuje bezkarnie buzię i kolana.

Gdy ma latek naście -to tragedia  wielka.

Dorosła się czuje, jak jakaś modelka.


Czas na miłości i zauroczenia, wiersze o niej piszą. 

Jednak to nic nie zmienia.

Latka przelatują, gniazdko sobie wije.

Już nie tak zielona, czasem się z myślami bije.


Chce być kobietą i wielką damą.

Zostaje kochającą żoną i mamą, 

Koło życia znów zatacza krąg.

Poeta zaśpiewa- mamo całuję twoją dłoń.


Zobacz na ten okruszek, patrz jak się uśmiecha.

W duchu myślisz będzie z niej szatan nie kobieta !

Uśmiech czarodziejki i ogromne oczy.

Złotych loków burza i perlisty śmiech.

Kobieta jest poezją-strofą nienapisanego wiersza jest.





10/02/26

Niedowidząca

 Od dziecka

 widzę raczej źle.

Na naukę  przyszedł czas.


Grono terapeutów uczy mnie.

Jak w nowej sytuacji radzić sobie 

mam.


By życie

dalej miało słodki smak.

Do kuchni  nowe gadżety dam.


Już do sąsiadki  

z igłą się nie wybiorę,

I drogi w mieście nie zgubię.


Mam nowe aplikacje,

Sztuczną inteligencję polubię.


I książkę dla relaksu 

pod koniec dnia posłucham.

W wieczorny spacer 

swą drogę laską wystukam.





 



Karnawał



 Karnawał

 i jego długie noce.

Gorące rytmy, śmiech.


Tańczmy.

Nim czas przeminie.

Dziś jeszcze bawmy się.


Nieważne  

w przyciemnionym świetle

kontury zatarte są.


Ty

 podasz mi swą rękę 

Na nogach stoję wciąż.


Patrz

wino szumi w głowie. 

Nogi wciąż tańczyć chcą.


Żyj 

najlepiej jak umiesz.

Niech trwa twój szaleńczy pląs.


Choć

cygan skrzypki odłożył 

Muzyka w sercu nam gra.


Schodząc

z parkietu życia pragniesz

By dalej karnawał trwał.





Ekfraza do grafiki Teresy Kuzio

 Grafika

niczym z obrazu Vermerra.

Piękna, młoda dziewczyna 

stojąca bokiem odwraca się 

spoglądając na widzów .


Wielkie oczy patrzą z smutkiem i nadzieją. 

Włosy owinięte są zwojem materiału.

Kilka pasemek wysunęło się zalotnie .


I ta perła. 

Kolczyk niczym księżyc w pełni, 

Jasna kula przyciągająca spojrzenia.


 Tajemnica.

 O czym nie chce zapomnieć. 

Co zapamięta na lata. 


Czy jak uroda przeminie 

perła będzie dalej kraść 

jej oczu blask?

29/01/26

Iwonka

Iwonka jest to kobieta  nie byle jaka  

poetka a może jednak wierszokletka 

 brata bliźniaka przysposobionego ma

 na bębnach i przeszkadzajkach

do wierszy  jej gra


 bursztynowa królowa 

sroką jest jak ja mała garść klejnotów 

rozjaśnia jej twarz 


języczek ma cięty każdy dobrze wie

na odcisk jej wejdź by przekonać się 


staram się jak mogę 

 zakazane owoce podsyłam

słyszę że jest to literowa bryła


mówi że szesnastka

inaczej źle widzi

jak  muzyka zagra

ledwie na miejscu siedzi 








14/01/26

Droga

 Nie, nie pokazuj mi kalendarza ,

Wiem ile mam lat.

Życie się nie powtarza 

Wykorzystam ten czas.

 

Nie czekam  

na odpowiednią porę, 

Żyję teraz i już. 

Na pewno było wczoraj ,

Jest dzisiaj, 

a jutro no cóż...


Więc chwytam to życie w locie. 

Korzystam ile się da.

I z wędrowcami idę, 

Droga przez pola i las .

NIECHCIANI

 Wykluczeni

Poza zasięg wzroku

Martwi za życia

Wszystkim jesteśmy 

Solą w oku

Otacza nas cisza.

05/01/26

Życzenia

 Dziś tak zupełnie bez powodu

Na dzień dobry i dowidzenia,

chciałam złożyć ci przyjacielu

Trudne życzenia do spełnienia.


Promieni słońca w dzień deszczowy 

I Tęczy tuż po burzy

Mlecznej Drogi nocą  ciemną

Może popłyniesz razem zemną.  


Życzę ci zdrowia w czas choroby 

 By pełną piersią  chwytać życie 

I domu bezpiecznego gdzie sny 

spełniają się o świcie.


Życzę ci wszystkiego najlepszego

W ogrodzie pełnym róż 

I przyjaciela prawdziwego 

By szedł przy tobie już .


Życzę ci także wiele innych 

Ciepłych magicznych słów ,

Bo może jeszcze kiedyś 

Spotkamy się tu znów.







21/12/25

Wielka miłość

 Zawieszeni między niebem, a ziemią.

 Z głową w chmurach idziemy powoli. 

Już nie chcemy zmieniać niczego.

Chociaż prawda tak bardzo boli. 


Wielką miłość mijamy po drodze .

Tę co ślad swój w pamięci wyryła .

Miała zostać z nami na zawsze,

Przeminęła jak mała chwila.


Pierwsza, druga, a potem następna,

Bo tak trudno kroczyć samotnie. 

Szczęście troska po drodze zabiła,

Zasmucona siadasz przy oknie.


Gdy w głąb duszy czasem zaglądasz,

Wiesz, że miało być przecież inaczej.

Choć o Mlecznej Drodze marzyłaś,

Kamieniołom los ci przeznaczył.


Walczysz z czasem i beznadzieją,

By noc ciemna ci nie przerwała. 

Życie zbyt szybko mija,

Widzisz wnuczka już wstała.




02/12/25

 strach ma wielkie oczęta

 i gulą w gardle stoi. 

wszystko co złe pamięta, 

własnego oddechu się boi.


tak trudno jest go przekonać,

że przyszedł  tu niepotrzebnie.

nikt na niego nie czeka,

z nim mina każdemu rzednie. 


kłębku radości merdający ogonem,

jak tylko wyczujesz że wracamy do domu.

w twych oczach jest nadzieja że z nami zostaniesz,

i strach że coś zbroisz  i wtedy zmienię zdanie.


jak ci wytłumaczyć, że tamto się skończyło.

nie trzeba trząść się i czołgać by zasłużyć na miłość.

czasem coś się wydaży lecz to nie koniec świata,

zniszczone okulary to tylko mała        łata.



Kolęda

 Już odjechały sanie Mikołaja 

Wigilijna  gwiazda nam świeci 

Choinka lśni wystrojona 

W kręgu usiadły dzieci.


Na stole potraw dwanaście 

Tak jak tradycja każe

I jedno wolne nakrycie 

Dla gościa, może tu zajrzeć.


Nim się kolacja rozpocznie 

Życzenia rozbrzmiewają 

Te najgorętsze, prosto z serca

Ochroną niech otaczają.


Święta już rozpoczęte 

Wszyscy są tacy szczęśliwi

Więc do żłóbka idziemy

Cud narodzin podziwiać.


Nie wszyscy jednak mogą

Świętować z rodzinami,

Ktoś w ciszy wychodzi na dyżur

O nich w święta też pamiętajmy.




26/11/25

Halinko

 Czerwonowłosa  dziewczyno, 

Z radosnym uśmiechem na twarzy,

Patrzę  na ciebie i myślę co jeszcze  się wydarzy.


Arbitrem elegancji jesteś dziś w naszym gronie,

Przepiękne fascynatory wykonały twe dłonie.

Dekoratorka i stylistka w tym świetnie się czujesz,

Lecz równie pięknie wiersze interpretujesz.  


Strofą wiersza jesteś, płynącą przez niepogodę.

I w każdej chwili dostrzegasz czar dnia.

Lekkim krokiem zatańczysz walczyka, 

Choć do tańca kropla deszczu na szybie ci gra.


Czas zatrzymał się dla ciebie.

Młodość w twym sercu została,

Gdy w kolorowym kapeluszu  

Niczym motyl się fruwałaś.

20/11/25

MELANCHHOLIJNY GRUDZIEŃ

Zamarznięte ziemnia , skry  w słońcu  błyszczące,

Ośnieżone drzewa wkrótce zimowy zacznie się koncert.

Dla tych co czarne złoto, spod ziemi wydobywali.

Pomimo strachu o życie pod ziemię latami  zjeżdżali.


Papież  miał swoje kremówki , a górnicy Basię 

Na "osłodę życia"  niebo w gębie zda się.

Codziennie nad nimi  święta Barbara  czuwała

By zdrowi  powrócili,  tam na nich rodzina czekała.


Grudniową piosenkę zanucę, 

Grudniową piosenkę zaśpiewam 

Słońce tak nisko nad ziemią 

Nagie szumią nam drzewa. 


Dziś hełmy z głowy zdjęte, 

Kilofy w dół odwrócone

To miasto górnictwem stało, 

Na mężów czekały żony.


Ucichły echa Barbórki 

Śpiewy górnicze przebrzmiały

Dziś tylko opuszczone szyby

I wspomienia zostały


Lecz życie na nic nie czeka, 

Kalendarz zmienia datę

Pora na Mikołaja i jego dary bogate.


Daj więc nam dar z serca 

To czego wszystkim brakuje,

Miłości i nadziei  choć najwięcej kosztuje.


 Lubię długie zimowe wieczory, 

Śniegiem okrytą ziemię,

I wspomnienia z dzieciństwa,  

Czas w pamięci zamknięty.


Zjazdy na sankach, na lodzie piruety,

Ze śmiechem śnieżki się rzucało,

A po powrocie do domu z ciepłą herbatą

 Przy piecu  się rozgrzewało.

 

Im bliżej końca miesiąca więcej w domu się dzieje.

Choinki ozdoby prezenty wszyscy na święta czekają.

Nastrój taki podniosły o wszystkim trzeba pamiętać.

Cała rodzina przy stole.  Święta, zbliżają się święta. 


Rok powoli się kończy, nowe piszemy plany. 

Tańce, cekiny muzyka...Sylwester.

Szampańską zabawą do rana Nowy Rok przywitamy. 

A po przebudzeniu nic poza datą raczej nie zmieniamy.


15/11/25

PÓŹNA JESIEŃ

 Lubię jesień za jej kolory 

I grzane wino w długie wieczory 

A nawet choć może zabrzmieć to dziwnie 

Lubię ja za wiatr hulający w kominie 


Koniec października to magii początek

Uczcić Dziady nakazuje słowiański  obyczaj

Potem łuny zakwitną nad miejscem zadumy

Tak tak pierwszego przychodzą tam tłumy


Z modlitwą , świeczką czy kwiatem w dłoni

Zjawiają się wszyscy by przez chwilę wspomnieć

O tym że byli nam bliscy chociaż odejść musieli

Że pamiętamy i czas tego nie zmieni.


Dni jak kartki z kalendarza szybko ulatują

Już jest jedenasty i noc podchorążych wiwatuje

Za wolną i niepodległą ile w nich było nadzieji 

Nie zastanawiali się czy warto, walczyli ginęli


Jeszcze dobrze nie przebrzmiały tamtej nocy famfary 

Odpięli kotyliony przyszedł czas na czary.

Bo przecież listopad ma wieczory długie

Zdało by się przytulić kogoś kogo lubię


A więc dalej wosk na wodę wylewamy 

Może Andrzej powróży i się pośmiejemy

Będziemy balować z przemożną nadzieją

Że czary się spełnią i smutki rozwieją. 





04/11/25

Ach zdrowie

 Ból niczym przyjaciel budzi mnie

Pozostając do następnego ranka.

Cicho szepcze przyzwyczaj się,

Dzień beze mnie to niespodzianka.


Ból uświadamia trud istnienia

Każe zdrowie szanować.

Jak często nie myślimy,

Że możemy potem żałować.

 

Ile razy mówiłaś - dziś nie bo czasu brakuje

Pamiętaj, że trudno naprawić , to co już się zepsuje.

Zdrowie to taka bestyjka, na nic się nie ogląda.

Im dłużej je ignorujesz tym więcej od ciebie żąda. 

03/11/25

Kocham cię życie

 Zbyt mocno kochałam 

Raniąc samą siebie.

Ze szczęścia szalałam

Gdy odnalazłam ciebie.


Kocham cię życie , choć czasem 

Wyrywasz mi się z rąk.

Zostań tu ze mną,

Nie odchchodź więcej stąd.


Pragnę dostać kilka radosnych lat.

Znowu pokochać ten  szalony  świat.

Szczęśliwą być nie płakać nocą już.

Uciszyć w sobie zarzewie przyszłych burz.