Szukaj na tym blogu

02/12/25

 strach ma wielkie oczęta

 i gulą w gardle stoi. 

wszystko co złe pamięta, 

własnego oddechu się boi.


tak trudno jest go przekonać,

że przyszedł  tu niepotrzebnie.

nikt na niego nie czeka,

z nim mina każdemu rzednie. 


kłębku radości merdający ogonem,

jak tylko wyczujesz że wracamy do domu.

w twych oczach jest nadzieja że z nami zostaniesz,

i strach że coś zbroisz  i wtedy zmienię zdanie.


jak ci wytłumaczyć, że tamto się skończyło.

nie trzeba trząść się i czołgać by zasłużyć na miłość.

czasem coś się wydaży lecz to nie koniec świata,

zniszczone okulary to tylko mała        łata.



Brak komentarzy: