To było przypadkowe spotkanie,
spojrzenie pełne piorunów,
spojrzenie pełne piorunów,
nie wiem czemu wtedy
zmieniłam zdanie.
Niczym gejzer wystrzeliła do góry,
wysoko ponad chmury,
potem wolno,
fontanny parasolem,
spłynęła na nas ta miłość.
wysoko ponad chmury,
potem wolno,
fontanny parasolem,
spłynęła na nas ta miłość.
Zmysły rozgrzewając,
eteryczne uczucie niczym para
uderzyło do głowy, rozsypało zasady.
Zmieniło reguły gry - myślałaś - nie da rady.
eteryczne uczucie niczym para
uderzyło do głowy, rozsypało zasady.
Zmieniło reguły gry - myślałaś - nie da rady.
Ulotnym fluidem wszystko wypełniło,
myśli rozpaliło, serca zauroczyło...
Potem rozpłynęło się mgłą w mej pamięci.
Czy to była miłość czy tylko chęci?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz