.
W lustro zerkam przez moment, zaraz wyjść już muszę.
Ostry makijaż gotów oraz strój szałowy.
Na spotkanie zaraz gnam, zamieszam ci w głowie.
Chcę mieć udany wieczór, diabłu oddam duszę.
Ostry makijaż gotów oraz strój szałowy.
Na spotkanie zaraz gnam, zamieszam ci w głowie.
Chcę mieć udany wieczór, diabłu oddam duszę.
Jak się ma ta druga ja spoglądam w jej stronę.
A ona usiadła smutna, twarz w dłoniach schowała,
Szeroko otwarte oczy, na mnie skierowała
Jakby pomocy chciała, woła o obronę.
A ona usiadła smutna, twarz w dłoniach schowała,
Szeroko otwarte oczy, na mnie skierowała
Jakby pomocy chciała, woła o obronę.
Za krucha by ze światem walczyć, zbyt bezwładna.
Zbyt dumna by poprosić gdy rady nie daje.
Druga ja za układna, cicha, nieporadna.
Zbyt dumna by poprosić gdy rady nie daje.
Druga ja za układna, cicha, nieporadna.
Po drugiej stronie lustra, szept krzykiem się staje.
Niepowodzenie klęską, każda chmura burzą.
Jednak nie zacznę wojny, laury jej oddaję.
Niepowodzenie klęską, każda chmura burzą.
Jednak nie zacznę wojny, laury jej oddaję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz