Siedzę w pokoju sama,
melodia duszy cicho gra.
Przeglądam stare albumy,
po policzku spływa mi łza.
Opadają liście z drzew
śmiało wirują na wietrze.
To ostatni bal jesieni.
One tańczyć chcą jeszcze.
Znów widzę salę balową,
Szyk, elegancja tam gości.
Choć na dworze deszcz pada
Serce jest pełne radości.
Nasz pamiętny wielki bal,
w tańcu mocno przytuleni.
W twoich oczach pragnień żar,
my przyszłością odurzeni.
To były cudowne czasy
młodość miała w sobie czar.
Dzisiaj w jesienne noce,
wracam myślą do tamtych par.
26.09.2026r
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz