Poranek na Giewoncie VII 22r. Akryl 30x40
fotę wypatrzyłam u fotografa Bogdana Bafia
Zastanawiasz się, czy wierzę.
Tak ci odpowiem:
Szczerze...
Mój Bóg jest wszędzie,
I nie żąda ołtarzy.
Jest dobrem,
które na wszystko patrzy.
Na szczytach gór,
w obłokach burzowych chmur.
W szeleście liści i wiatru porywach,
w dobrych i złych chwilach.
Jest w czarnej dziurze
gdzie nie widać nadziei.
Tuż obok i miłością się dzieli.
Nie musi mi nic dawać,
Wystarczy, by kochał, a może to ja
kocham za bardzo?
Kocham powietrze,
które mnie otacza.
Słońce i deszcz ,
Bolące nogi,
gdy z podróży wracam,
Boga też kocham,
wszędzie ze mną jest.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz