akryl VI 2018r."Przebudzenie"
W Krainie „Może” nie byłam jeszcze,
Kufry pakuję, patrzę, co zmieszczę.
Wskoczyły farby i pędzli parę,
Do tego płótno – może być szare.
Będę malować, wiersze rymować,
Szukać ciszy, by las usłyszeć.
Namaluję ptaki do gniazd lecące,
Szelest w gałęziach i w kałuży słońce.
Namaluję myśli, te niepomyślane,
Poukładam fakty dawno zapomniane.
Znów spać pójdę dopiero nad ranem,
By sen utulił myśli zszarpane
6VI 2018r

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz